Connect with us

Lifestyle

Dlaczego boimy się sukcesu?

Opublikowano

-

dlaczego boimy sie sukcesu

Każdy go pragnie. Kiedy już prawie jest, dezerterujemy. Sukces, tak samo, jak porażka, napawa nas lękiem. Boimy się go osiągnąć i dokonujemy sabotażu. Dlaczego blokujemy się na realizację naszych celów? Oto kilka powodów, które utrudniają nam dotarcie do miejsca, o jakim zawsze marzyliśmy.

Zobacz także: Pierwsza praca – jak znaleźć pierwszą pracę bez doświadczenia?

Co to jest sukces?

Dla każdego oznacza coś innego. Niezależnie od tego, czy jest to zmiana pracy, czy zrzucenie zbędnych kilogramów. Każde wyzwanie, nawet małe, może napawać nas lękiem. Presja, jaka ciąży na współczesnym człowieku, by coś osiągnąć, jest ogromna i wcale nie pomaga. Często tylko ścigamy sukces. A kiedy już go mamy, nie potrafimy się nim cieszyć. Brakuje nam sił i jesteśmy wyczerpani. Okazuje się, że sukces często rozbija się nam o codzienność, która przesiąknięta jest obawami, wątpliwościami, niepewnością, zmęczeniem i strachem. Dlaczego boimy się sukcesu, skoro jest tak ważny?

Jak rozpoznać lęk przed osiąganiem?

Lenistwo, prokrastynacja, a nawet brak pewności siebie. To cechy, które mogą występować niezależnie, albo stanowić składową lęku przed sukcesem. Wszystkie mocno wpływają na brak osiąganych rezultatów. Obawa przed wyjściem poza granice komfortu, lęk przed zmianą nawyku i wynik, który może zaskoczyć, blokują nas przed działaniem. Lęku się nie pozbędziemy. W mniejszym lub większym stopniu będzie nam towarzyszył zawsze. To naturalne. Czy pomimo tej emocji robisz cokolwiek? Można się bać i działać, ale też można nie zrobić nic. Osiąganie sukcesu to jedno. Drugie to gotowość na jego akceptację i utrzymanie. Pragniemy zmiany, a jednocześnie się jej obawiamy. Jakie zachowania mogą wskazywać na to, że boimy się osiągać to, o czym marzymy? Oto lista:

  • nie podejmujesz nowych działań, nie rozwijasz się,
  • nie wyrabiasz nowych nawyków,
  • jesteś pracoholikiem, który działa bez świadomej oceny tego, co robi i dlaczego to robi,
  • jesteś chaotyczny, trudno jest Ci się skoncentrować,
  • nie kończysz projektów,
  • brakuje Ci konsekwencji, poddajesz się nawet po najmniejszej porażce,
  • masz wrażenie, że pracujesz nad czymś, czego nie powinieneś robić,
  • mocno identyfikujesz się z sukcesem i myślisz, że sukces to Ty,
  • jesteś przekonany, że osiąganie jest dla Ciebie za trudne i nigdy nie będziesz w stanie zrealizować tego, czego pragniesz.

To tylko kilka przykładów, które w pewnym stopniu obrazują lęk przed sukcesami i odpowiadają na pytanie, dlaczego ich nie osiągasz. Przyjrzenie się tym kwestiom i ich uświadomienie, może stanowić dobry start przed zmianą, która jest konieczna. Bez niej nie zrealizujesz tego, co sobie założyłeś. Musisz przy tym pamiętać, że zmiana nie jest zrządzeniem losu, a nawet jeśli, to w bardzo niewielkim stopniu. Ona musi dokonać się najpierw w Tobie.

Co nas powstrzymuje?

Warto przyjrzeć się bliżej blokadom i przekonaniom, które sami stawiamy sobie na drodze, jaką chcemy zmierzać po sukces. To one w głównej mierze nas hamują i zatrzymują. Często sprawiają, że w ogóle nie robimy żadnego kroku do przodu. A szkoda. Jak mamy się rozwijać, kiedy ciągle jesteśmy tacy sami? To, w co wierzymy, nie zawsze jest prawdą, dlatego przesuwanie horyzontów poprzez zmianę swoich założeń to pierwszy kierunek w stronę sukcesu.

1. Muszę bardzo ciężko pracować.

Przekonanie, które sprawia, że nie chce nam się nawet zaczynać. Nieprawdą jest, że aby osiągnąć sukces, trzeba harować od świtu do nocy, nie dojadać i być ciągle niewyspanym. To zbyt duża presja i jeśli tak pracujesz, to nawet jeśli osiągniesz sukces, zapłacisz zbyt wygórowaną cenę w postaci uszczerbku na zdrowiu lub wypalenia zawodowego. Żyjemy nie, tylko aby pracować. Zasada małych kroków jest zdecydowanie lepsza. Równowaga pomaga ładować nam baterie, wpływa na kreatywność, jasność myślenia oraz daje satysfakcję i przyjemność z codziennie wykonywanych zadań. Czasem trzeba naprawdę przysiąść i poświecić więcej czasu, ale to nie może trwać zbyt długo.

2. Jeśli osiągnę sukces, to go nie udźwignę.

Jeśli wchodzimy wysoko, to nisko spadamy. Upadek boli i tego obawiamy się najbardziej. Mamy przekonanie, że jeśli coś osiągamy, to nieustannie już będziemy musieli o to walczyć. Lękamy się przed utratą tego, co mamy, przed odejściem przyjaciół, zmianą pracy, bo w końcu, jeśli rozpoczynamy podróż z własnym biznesem, będziemy musieli porzucić bezpieczny etat. Utrzymanie sukcesu to też praca, ale i rozwój. Sięganie po nowe. Nawet jeśli się tego boisz, spróbuj z tym lękiem iść po swoje.

3. Ktoś odkryje, że jestem do niczego.

Sukces nie jest przypadkiem, czy szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Pracujemy na niego. Brakuje nam jednak wiary w to, że jesteśmy warci tego, by go osiągać. Życie z lękiem, że ktoś w końcu odkryje brak tego, że nie jesteśmy idealni, prowadzi w ślepy zaułek. Mocno ogranicza i podważa poczucie własnej wartości. Musisz zacząć dobrze myśleć na swój temat. Doceń się za małe kroki, które już zrobiłeś. Jesteś wystarczający, ale jeśli masz odmienne przekonanie, trudno będzie Ci osiągnąć sukces.

4. Boję się odpowiedzialności.

Tylko statki w porcie są bezpieczne, ale one nie wypływają na szerokie wody. Nikt oprócz Ciebie nie może być odpowiedzialny za twoje wybory, drogę czy porażki i sukcesy. Boimy się jednak przyznać, że tylko my trzymamy kierownicę na sterze naszego życia. Lubimy się oszukiwać, że sukces to zupełnie coś, co nie zależy od nas. Tylko Ty jesteś odpowiedzialny za to, gdzie jesteś, kim jesteś i co masz. Tu i teraz liczy się najbardziej.

5. Sukces to koniec.

To nie jest tak, że gdy już coś osiągniemy, to zamkniemy za sobą drzwi, których już nigdy nie otworzymy. Jakie są Twoje marzenia? Ile ich masz? Pięć, dziesięć, a może sto? Zawsze jest coś do zrobienia. Życie nie kończy się na osiągnięciu jednego celu, a i dróg może być wiele. Jeśli udało Ci się odnieść sukces finansowy, to może warto podreperować zdrowie? A może czas, by zająć się relacjami lub duchowym wymiarem Twojego życia? Naszą egzystencję wyznaczają wartości, z kilku obszarów życia, w których zawsze mamy coś do zrobienia. Na tym polega rozwój i praca nad sobą, które prowadzą nas ku spełnianiu marzeń.

6. Strach przed nieznanym.

Nasz umysł kocha stabilizację. Boi się nowych rzeczy i uwielbia nas straszyć. Czy wszystkie decyzje, których podjąłeś się w życiu, były złe? Martwimy się na zapas, a potem okazuje się, że wybór, którego dokonaliśmy, wcale nie był złym posunięciem. Wszyscy potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa, ale to, co znane i stabilne wcale nie musi być dobre. Nie dowiesz się tego, zanim nie wyruszysz trochę dalej, poza bezpieczne granice i własne ograniczenia. Komfort bardzo często może być klatką.

7. Boję się zmieniać.

Czy jeśli osiągnę sukces, będę szczęśliwy? Jak zmieni się moje życie? Jak będzie wyglądać moja codzienność? Na ile pozostanę sobą? Takie pytania rodzą się w każdym z nas. Dobrze, że się zmieniasz i osiągasz to, co zaplanowałeś. Zmiany budują Twoją sprawczość i wzmacniają poczucie własnej wartości. Sukces nie musi oznaczać, że jesteś zły. Wręcz przeciwnie, może otworzyć nowe drzwi, dzięki którym będziesz mógł pomagać i rozwiązywać czyjeś problemy. Masz duże szanse, by stać się inspiracją i wzorem do naśladowania dla innych. Jeśli Twoje wartości kryją się w sercu, to żaden sukces ich nie zmieni. On tylko je uwypukli.

8. Obawiam się krytyki innych.

Hejt, dobre rady bliskich czy kąśliwe uwagi koleżanki to tylko opinie. Musisz liczyć się z tym, że prędzej czy później się pojawią. Ucz się przyjmować krytykę, ale tylko tę konstruktywną. Zwłaszcza od osób, które dotarły już tam, gdzie Ty dopiero idziesz. Oni przeszli już tę drogę, więc są wiarygodni. Pusta krytyka nie jest warta emocjonalnych reakcji. Nabierz do niej dystansu. Po prostu rób swoje.

Co się mieści w strachu? Lęk przed wysokimi aspiracjami, przed samotnością i ceną bycia na szczycie oraz rozczarowanie, które może pojawić się po osiągnięciu sukcesu. To emocja, która ma też jakieś zadanie do spełnienia. Informuje o możliwości utraty czegoś ważnego, czyli pełni funkcję ostrzegającą i zapobiegającą. To, co bardziej powinno nas przerażać to brak odwagi w osiąganiu marzeń, pesymizm, który zabija wszelkie śmiałe aspiracje i rozbudowany lek przed porażką. Ten ostatni może spowodować osiąganie sukcesu za szybko. Bez refleksji i przygotowania. Bo do sukcesu trzeba być gotowym. Wiedzieć, że cel jest nasz. Zgodny z naszymi wartościami. Nie ukrywajmy naszych niepokojów i obaw. Są naturalne i potrzebne.

Ostatnia aktualizacja wpisu: 6 sierpnia, 2021

Kliknij, aby zobaczyć komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Trending